link_mdr
aktualności
2015 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 29 |
  min min min min min min min min min min min min
02 września 2016

Mamy nowy kawałek fajnego asfaltu na Wybrzeżu Conrada Korzeniowskiego

Wrocławscy rowerzyści zyskali niedawno nowy kawałek równego asfaltu do jazdy wzdłuż Odry. Odcinek, choć krótki, jest poprawnie wykonany, funkcjonalny i mógłby być kolejnym powodem do radości w tym rejonie. Niestety, nowy odcinek jest częścią drogi dla rowerów i pieszych, która na swoim przebiegu nie zachowuje ciągłości i jako obowiązkowa, na ten moment, utrudnia ruch rowerowy.

Powstały niedawno wzdłuż wybrzeża Conrada Korzeniowskiego ciąg pieszo-rowerowy (formalnie: droga dla pieszych i rowerów) może nie jest inwestycją o szczególnie dużym znaczeniu komunikacyjnym, służyć może jednak z powodzeniem ruchowi lokalnemu i rowerzystom chcącym podróżować wzdłuż Odry stronie południowej. Jak każdy kawałek równego asfaltu nad wrocławską rzeką powinien on cieszyć i bardzo cieszy rowerzystów (i rolkarzy), bo jest to niestety we Wrocławiu zjawisko rzadkie*.

 

Jednak asfalt powstał tylko na części ciągu tj. między Reymonta a Zegadłowicza, na pozostałym odcinku mamy niestety różnej jakości nawierzchnię gruntową. Dlaczego taką, tylko na wpół udaną inwestycję wykonano we Wrocławiu w drugiej połowie XXI wieku, kiedy od lat obowiązują standardy dla infrastruktury rowerowej, a w urzędzie pracują uznani specjaliści od budowy dróg rowerowych, trudno zrozumieć.

O ile nowy fragment asfaltowy trasy jest absolutnie godny pochwały, to nowa trasa, jako całość, w obecnym kształcie jest niestety dla rowerzystów wątpliwym ułatwieniem i nie powinna mieć statusu obowiązkowej drogi dla pieszych i rowerów.

Co ciekawe, największą jej wadą wcale nie jest to, że ciąg taki powstał wzdłuż ulicy o uspokojonym ruchu, gdzie z zasady nie ma potrzeby tworzyć dodatkowych „ścieżek”, bo ruch odbywać się może na zasadach ogólnych. Tu nie jest to błędem, bo nawierzchnia ulicy jest ze starej kostki, a równy asfalt i przebieg w pasie zieleni, wolny od towarzystwa samochodów, jest dla rowerzystów potencjalnie bardziej atrakcyjny, niż jazda po ulicy.

Powaznym problemem inwestycji jest jedynie brak ciągłości trasy od strony ulicy Trzebnickiej ze względu na fatalną nawierzchnie.

Rowerzyści jadący od strony wschodniej kierowani są znakiem droga dla rowerów i pieszych (znak ma charakter nakazu!) na będący w złym stanie stary chodnik, który o zgrozo po kilkudziesięciu metrach przekształca się w parking dla samochodów.

Nie łatwo wywnioskować jak się tu zachować, żeby być zgodzie z prawem. Fizycznie ciąg znika, ale nie ma znaku, który go odwołuje. Rowerzysta, żeby włączyć się do ruchu musi skakać z krawężnika na jezdnię. Albo chcąc być literalnie zgodnym z przepisami, przeskakując krawężnik pojechać po nierównej nawierzchni gruntowej (po deszczu być może błotnistej) pomiędzy drzewami, a rzeką. Obie opcje słabe!

Oczywiście Ci, którzy pojada ulicą nie będą mieli łatwego zadania, aby wrócić na ciąg przy rzece, kiedy jest już tam równiej, bo nikt nie pomyślał, aby obniżyć tu krawężnik. Obniżony, dogodny wjazd na ciąg zrobiono dopiero za skrzyżowaniem z ulicą Zegadłowicza, kiedy na ciągu rozpoczyna się asfalt.

Tylko trochę lepiej mają rowerzyści jadący z zachodu na wschód. Na początku ulicy jest znak informujący o ciągu, choć z jakiegoś dziwnego powodu jest on umocowany w sposób tymczasowy.

Dylematu prawnego tu nie ma, jest tylko wspomniany wcześniej problem z nawierzchnią na ostatnim fragmencie oraz z samochodami na odcinku parkującymi tuż za mostem Osobowickim, które mogą (i nie rzadko blokują) swoimi przodami w światło asfaltowej jezdni dla rowerów na odcinku, gdzie jest ona akurat najwęższa.

Generalnie, żeby inwestycja, żeby mogła służyć ruchowi rowerowemu wymaga poprawy. Minimum to stworzenie odpowiedniej dla ruchu rowerowego nawierzchni na odcinku przy moście Trzebnickim. Docelowo oczywiście całość powinna wyglądać jak strona zachiodnia - czyli być wykonana z asfaltu.

Czy możemy na to liczyć spróbujemy ustalić, a jak się uda, będziemy informować dalej. Tymczasem pozostaje tylko wniosek o zdjęcie znaków nakazujących rowerzystom korzystania z „udogodnienia” do czasu jego poprawy (poszedł 1 wzreśnia).

 

 

Cezary Grochowski

Wrocławska Inicjatywa Rowerowa

 

* - Niedobór asfaltu na wałach przeciwpowodziowych na terenie Wrocławia jest poważnym problemem. Po wrocławskich wałach jeździ się rowerem niewygodnie lub a czasem wręcz źle (a jeszcze gorzej mają rolkarz!e). Inaczej niż na Zachodzie (czy w Polsce np. w Krakowie) dominuje tu nierówna kostka betonowa, lub mocno miejscami zerodowana nawierzchnia z kruszywa. Ta sytuacja jest pochodną braku znajomości podstawowych standardów tworzenia infrastruktury rowerowej wśród instytucji zarządzających wałami. Fajny asfalt mamy jedynie tam, gdzie w inwestycjach partycypował nasz Urząd Miasta (przejazdy pod mostami). Niestety problem braku asfaltu dotyczy również nowych inwestycji realizowanych w ramach modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego. Wielka szkoda. Była to niepowtarzalna okazji zamiany wrocławskich wałów rzecznych w wysokiej klasy produkt turystyczno–rekreacyjny służący przybyszom i mieszkańców miasta, a skończyło się na względnej przejezdności powstających tras.

 



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2017 - 09 - 21
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale aktualności
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 29 |
  1. VIII Wrocławskie Spotkanie Podróżników Rowerowych „Rowerem ku przygodzie”
  2. Fatalny wypadek rowerzystki na Św. Jadwigi
  3. Rowery w WBO 2016
  4. Północny przejazd pod Mostami Warszawskimi – super rowerowe ułatwienie, niestety z domieszką absurdu
  5. Mamy nowy kawałek fajnego asfaltu na Wybrzeżu Conrada Korzeniowskiego
  6. Rowerem ze Strachocina do centrum – wśród zieleni i bez korków
  7. NIK o budowie trasy rowerowej w Polsce Wschodniej ze środków UE
  8. Rowerem ku przygodzie - VII Wrocławskie Spotkanie Podróżników Rowerowych 12.12.2015
  9. Zgłaszajcie swoje relacje na VII Wrocławskie Spotkanie Podróżników Rowerowych
  10. Pozytywna korba rowerowa dla Ewy Wolak
  11. Jak mogą wyglądać ulice Wrocławia? Chcemy rewolucji!
  12. Od dziś (8.10.2015) mamy w Polsce nową rowerową rzeczywistość!
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa