|
27 września 2006
Czy powstanie bubel na Zaporoskiej?Na półkach Zarządu Dróg i Komunikacji leży już projekt nowej drogi rowerowej, która ma powstać przy ulicy Zaporoskiej. Niestety, nie jest to powód do radości. Wręcz przeciwnie - domagamy się odstąpienia od budowy tego wątpliwego "udogodnienia".
Projekt jaki został przeforsowany przez ZDiK nie ma szans na powdzenie z jednej podstawowej przyczyny - dobrej drogi dla rowerów nie da się wykonać w ramach remontu chodnika. A to właśnie przewiduje plan ułatwienia życia rowerzystom - częściowy remont nawierzchni chodnika i wytycznie na niej tzw ścieżki rowerowej po wschodniej stronie ulicy.
To nie wszystko - w ZDiK-u ciągle działa czar minionych czasów i prawd objawionych - oto okazuje się, że na "ścieżce" muszą być 2 cm krawężniki (rozporządzenie przewiduje max. 1 cm) i nie da się wynieść przejazdów do poziomu chodnika "z uwagi na odwodnienie ulicy", a drogę dla rowerów najlepiej zakończyć przed przejazdem. Takie i inne atrakcje mają czekać na głównej (wg Koncepcji) drodze rowerowej - czyli o tej najwyższych parametrach.
Pomimo naszego wysiłku, który włożyliśmy w sporządzenie dokładnej opinii do projektu okazało się, że urzędnik wie lepiej - odrzucono nasze propozycje, uwzględniając jedynie takie uwagi jak "ujęcie Standardów w materiałach wyjściowych" czy "postawienie barierek kanalizujących ruch pieszych". Pełen tekst odpowiedzi na naszą opinię tutaj

Powstał pomysł utworzenia slalomu giganta dla rowerzystów w ramach remontu chodnika

A tutaj nudny, prosty odcinek pasa zieleni, w sam raz na wydzieloną drogę dla rowerów
Okazuje się, że w biednym mieście Wrocław, gdzie od 3 lat urzędnicy nie są w stanie postawić znaku A-24 na ul. Jedności Narodowej, odśnieżać głównych tras w zimie i zamontować choćby jednego lustra dla rowerzystów, za pieniądze podatników powstają projekty, które są niczym innym jak wywalaniem pieniędzy w błoto.
Poniżej pismo, które skierowaliśmy do ZDiK 27.09.2006:
Wrocław, 27.09.2006
W nawiązaniu do decyzji podjętych przez Zarząd Dróg i Komunikacji odnośnie uwag Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju opiniującej projekt budowy drogi rowerowej na ul. Zaporoskiej, wnioskujemy o odstąpienie od przyjętych planów budowy w/w drogi rowerowej.
Uzasadnienie:
Doceniając Państwa inicjatywę zmierzającą do rozbudowania systemu tras rowerowych Wrocławia, wyrażamy nasze głęboki rozczarowanie wyglądem zaproponowanego przez Państwa projektu drogi rowerowej na ul. Zaporoskiej. Przyjęte założenie – budowa głównej drogi rowerowej w oparciu o zgłoszenie remontu (chodnika), jest z gruntu błędne i nie może spotkać się z naszą akceptacją i zrozumieniem.
Trasa rowerowa na ul. Zaporoskiej na odcinku od Szczęśliwej do Grabiszyńskiej jest w Koncepcji przewidziana jako trasa kategorii głównej, tworząca w przyszłości szeroką obwodnicę Śródmieścia w ciągu tzw Śródmiejskiej Trasy Południowej. Budowanie drogi rowerowej kategorii głównej powinno pociągać za sobą najwyższą dbałość o parametry techniczne, odpowiedni budżet i nadanie priorytetu komunikacji rowerowej na tym ciągu. Niestety, wszystkich tych elementów zabrakło w ostatecznej wersji projektu, pomimo jasnego stanowiska z naszej strony.
Z 33 przedstawionych do projektu uwag uwzględniono w całości 8, częściowo 3, odrzucono natomiast 22, najważniejsze zarzuty. W odpowiedzi na Państwa uzasadnienie:
1. Nie zgadzamy się na wydzielenie drogi rowerowej z istniejącego chodnika z częściowym remontem nawierzchni, zamiast budowy od początku wydzielonej, z minimalną liczbą punktów kolizyjnych, wykonanej z asfaltu o zróżnicowanym poziomie względem chodnika drogi rowerowej. Rozwiązanie to jest najgorszym z możliwych, nie mającym wiele wspólnego z infrastrukturą rowerową, a tym bardziej z obowiązującymi Standardami;
2. Nie zgadzamy się z opinią, „wyniesienie przejazdów do poziomu ścieżki rowerowej i chodnika nie jest możliwe z uwagi na odwodnienie ulicy i usytuowanie wpustów deszczowych”. Istniejące obecnie rozwiązania techniczne pozwalają na rozwiązanie tego problemu;
3. Nie zgadzamy się z opinią, iż „z uwagi na odwodnienie ulicy ściekami przebiegającymi wzdłuż krawężników, wysokość krawężników powinna wynosić 2 cm”. Istnieją przykłady z cywilizowanego świata, a także z Wrocławia (wszędzie obowiązuje to samo prawo grawitacji) wskazujące, iż odwodnienie nie musi kolidować z niwelacją krawężnika do 0 cm;
4. Nie zgadzamy się z opinią, iż „zakończenie ścieżki za przejazdem jest niezgodne z przepisami”. Powyższe zdanie nie ma uzasadnienia w obowiązujących regulacjach prawnych – istnieją przykłady z innych dużych miast w kraju, iż jest to możliwe.
5. Nie zgadzamy się z opinią, iż zastosowano Standardy „w miarę możliwości”, gdyż
projekt w swych głównych założeniach jest sprzeczny ze Standardami i trudno nam doszukać się rozwiązań zgodnych z Dobrą Praktyką, na której bazują wrocławskie wytyczne.
Obawiamy się, iż realizacja projektu w narzuconym przez Państwa kształcie nie tylko będzie jaskrawym odstępstwem od obowiązujących dokumentów (Koncepcji i Standardów), ale będzie również miała wszelkie znamiona niegospodarności i nieefektywnego wydatkowania publicznych pieniędzy. Co więcej, pewne rozwiązania, które znalazły się w projekcie uchodzą powszechnie za niebezpieczne. Dlatego uważamy, iż inwestycja ta, dla dobra wszystkich nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego.
Radek Lesisz

|
TAK JEST!
Utrzeć tyłki tym niukom ze ZDiKu! Przecież to nie oni jeżdżą rowerami po Wrocławiu, tylko my! Przecież to jest niedopuszczalne, żebyście nadzorowali KAżD¡ budowę ścieżki rowerowej w mieście! To jest straszne! Jeżdżę rowerem po Wrocławiu i widzę, co się tu dzieje. Dlatego zawsze popieram działania KRW. Brawo. |
|
|
|
|
|