link_mdr
prasa
2009 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 109 |
  min min min min min min min min min min min min
16 marca 2009

Ruch uliczny szkodzi na serce (15-03-09) Rzepa

To zła informacja, zwłaszcza dla mieszkańców dużych miast. Uczeni znaleźli związek między występowaniem zawałów a poruszaniem się po zatłoczonej metropolii

Ile kosztuje tkwienie w ulicznym korku, wie tylko ten, kto to przeżył. Okazuje się, że za takie doświadczenie płacimy nie tylko stratą czasu i nadwyrężeniem nerwów. Dostaje się także sercu. Dowody na to zostały przedstawione podczas 49. konferencji American Heart Association odbywającej się w Palm Harbor na Florydzie.

Ludzie, którzy przebyli zawał serca, często na krótko przed tym zdarzeniem byli uczestnikami ruchu ulicznego. Jechali samochodem, miejską komunikacją bądź rowerem – relacjonowała wyniki swoich badań prof. Annette Peters z Instytutu Epidemiologii w Helmholtz Zentrum Munchen w Niemczech.

Wniosek? Bez względu na rodzaj transportu osoby, które pojawiają się na zatłoczonej drodze, są obarczone ponadtrzykrotnie większym ryzykiem wystąpienia zawału serca w porównaniu do tych, które swój czas spędzają z dala od ulicznego gwaru.

W swoich badaniach niemieccy uczeni wzięli pod lupę przypadki zawałów, które zostały zarejestrowane między lutym 1999 roku a grudniem 2003 roku w prowadzonym w Augsburgu indeksie KORA. Następnie poddali prawie 1,5 tys. pacjentów dodatkowym badaniom. W tym szczegółowo przepytali ich na temat czynności, jakie wykonywali przed tym zdarzeniem.

Średnia wieku uczestników badania wynosiła 60 lat. Jedną czwartą stanowiły kobiety. Co ciekawe, okazało się, że to właśnie panie obarczone są największym ryzykiem zawału. W grupie ryzyka znaleźli się także starsi mężczyźni, bezrobotni i ci, którzy cierpią na dusznicę bolesną, chorobę objawiającą się uciskiem w klatce piersiowej. Kierowanie pojazdem w dużym ruchu bądź tylko podróżowanie jako pasażer stanowi dodatkowe ryzyko wywołania ataku serca u osób, które już są nim obarczone – dodają uczeni. Chodzi między innymi o ludzi cierpiących na chorobę wieńcową.

Naukowcom udało się ustalić, że ok. 8 proc. z tych przypadków miało bezpośredni związek z przebywaniem na zatłoczonej ulicy.

Nie są to pierwsze badania, które wskazują na istnienie zależności między ruchem ulicznym a atakami serca. Zespół prof. Peters przeprowadził pięć lat temu podobny program. Tyle że wtedy wzięło w nim udział niespełna 700 pacjentów. Uczona czuje satysfakcje, że tamten wynik udało się potwierdzić. – Teraz chcemy zająć się szukaniem przyczyny tego stanu rzeczy – dodaje. Jednym z podejrzanych czynników są oczywiście spaliny samochodowe. Ale badaczka nie wyklucza, że swój współudział może mieć również stres, który udziela się stojącym w korkach.

Niemieccy uczeni chcą rozwikłać jeszcze jedną zagadkę związaną z tym problemem. Trudno im bowiem uwierzyć, by to kobiety były obarczone większym od mężczyzn ryzykiem zawału. Tym bardziej że jest ono aż kilkakrotnie niższe na korzyść panów. Wytłumaczeniem może być fakt, że w badaniu wzięła udział zbyt mała grupa pań. Dlatego zostanie ono przeprowadzone powtórnie, ze zwróceniem szczególnej uwagi właśnie na płeć pacjentów.


Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/9129,276586_Ruch_uliczny_szkodzi_na_serce_.html



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2017 - 12 - 14
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale prasa
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa