link_mdr
prasa
2009 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 109 |
  min min min min min min min min min min min min
27 kwietnia 2009

Wrocławscy politycy o jeździe na rowerze w mieście (27.04.2009) GW

Zapytaliśmy zapalonych cyklistów, co im przeszkadza, gdy jadą przez Wrocław

Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski

Po 1989 roku wiele zmieniło się na lepsze, ale wciąż po Wrocławiu rowerzystom jeździ się źle. System ścieżek jest nielogiczny. Rowerzysta musi mieć zapewnioną ciągłość jazdy, a często ścieżka nagle się kończy i dalej trzeba się męczyć. Uważam, że ludzie planujący drogi we Wrocławiu nie myślą poważnie o rowerzystach. Projektują drogi dla samochodów, a ścieżki traktują po macoszemu, dokładają je do dróg tylko dlatego, bo wiedzą, że muszą przy nich być. Dlatego ścieżki są złej jakości. Od zaraz wprowadziłbym tzw. śluzy dla rowerzystów, umożliwiające płynny przejazd przez skrzyżowania. Poprawiłbym też nawierzchnie. Wyeliminował jazdę po kostce, która jest bardzo niebezpieczna. No i podjazdy pod krawężniki - to jest koszmar. Zwykle jeżdżę rowerem szosowym, ale tylko poza Wrocławiem, bo na jego ulicach zaraz by się na tych podjazdach zniszczył. Tu sprawdza się tylko odporny na wszystko solidny "góral".

Ewa Wolak, posłanka PO

Na rowerach jeździ cała moja rodzina. We Wrocławiu sporo zmieniło się na lepsze. Mamy naprawdę superścieżki rowerowe nad Odrą, gorzej jest z jazdą po mieście. Trzeba uparcie apelować do kierowców, by zaczęli traktować rowerzystów jako pełnoprawnych uczestników ruchu. Edukować ich. Wiem, co to znaczy, bo sama jeżdżę samochodem, ale dopiero jak odkryłam rower, zaczęłam o cyklistach na drodze myśleć inaczej.

Życie rowerzystom utrudniają wysokie krawężniki, dlatego od razu trzeba by poprawić podjazdy pod nie. I choć zabrzmi to dziwnie, czasem przydałaby się możliwość przetransportowania roweru miejskim autobusem. A to, niestety, nie jest dozwolone.

Władysław Sidorowicz, senator PO

Jeżdżę codziennie od 1999 roku. Mam nawet rower w Warszawie i tam także w miarę możliwości staram się jeździć. We Wrocławiu jest już nieźle, ale aby było jeszcze lepiej, potrzebna jest większa konsekwencja w planowaniu ścieżek rowerowych. Do centrum jeżdżę z Muchoboru. Ścieżka kończy się na ulicy Wagonowej, a do Legnickiej już jej nie ma. Potem zaczyna się właśnie na tej ulicy, ale kończy na pl. Jana Pawła II. Do Rynku nie dojedziemy. Jest coraz więcej stojaków na rowery, ale wciąż potrzeba kolejnych. Uważam, że inwestycje w infrastrukturę dla rowerzystów są niezbędne, bo głównie dzięki nim mieszkańcy mogą przekonać się do rowerów.

not. wsz, mim
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2019 - 09 - 18
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale prasa
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 109 |
  1. Dla Polaka jeden samochód to za mało! (27.04.2009) Dz
  2. [WAW] Coraz więcej wypadków ulicznych (27.04.2009) GW
  3. Rzeszów jak Kraków i Paryż (27.04.2009) onet.pl
  4. Jak kolej zniechęca rowerzystów przed majówką (30.04.2009) GW
  5. Porzuć samochód, jedź rowerem do pracy (03.05.2009) GW
  6. [POSEN] Grobelny: Nie ma tradycji, nie ma ułatwień (04.05.2009) GW
  7. Rower po krakowsku, czyli wskakuj i pedałuj (05.05.2009) GW
  8. Lech Janerka: Rowerzyści to twardy narodek (30-04-2009) GW
  9. Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy (28.04.2009) GW
  10. Wrocławskie ścieżki rowerowe nie są bezpieczne (25.04.2009) GW
  11. Dlaczego nie jeżdżę po Wrocławiu na rowerze (26.04.2009) GW
  12. Wrocławscy politycy o jeździe na rowerze w mieście (27.04.2009) GW
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa