link_mdr
prasa
2009 :
  1. 1 - 12 |
  2. 13 - 24 |
  3. 25 - 36 |
  4. 37 - 48 |
  5. 49 - 60 |
  6. 61 - 72 |
  7. 73 - 84 |
  8. 85 - 96 |
  9. 97 - 108 |
  10. 109 - 109 |
  min min min min min min min min min min min min
30 czerwca 2009

Mieszkańcy Vauban przesiedli się na rowery (30-06-09) rzepa

50 procent mieszkańców tej niewielkiej dzielnicy niemieckiego Freiburga w ogóle nie ma samochodu. Część z nich, przeprowadzając się tu, sprzedała swoje cztery kółka

Vauban przełamuje stereotyp przedmieść jako obszarów uzależnionych od ruchu samochodowego. Takie tereny przeważnie mają małą gęstość zabudowy, słabo rozwinięty transport publiczny. Często też niewystarczającą infrastrukturę. Sprawia to, że bez auta trudno się obejść. W Vauban ruch samochodowy ograniczony jest do głównej drogi długości kilometra – Vaubanalee, przecinającej dzielnicę, oraz do kilku obrzeżnych ulic.

Mieszkańcy korzystają z rowerów oraz linii tramwajowej ciągnącej się wzdłuż Vaubanalee i prowadzącej do centrum Freiburga. Ci, którzy mają auta, trzymają je na jednym z trzech parkingów na skraju dzielnicy. Ulice mają służyć jako miejsce zabaw dla dzieci oraz przestrzeń integrująca mieszkańców, czytamy w założeniach projektu.

W osiedlu założonym w 2006 roku na terenie 38 hektarów mieszka 5 tysięcy osób. To zaledwie jedna czwarta warszawskiego osiedla Miasteczko Wilanów, które według planów inwestorów na 170 ha ma pomieścić od 35 do 50 tysięcy osób. Jednak na warszawskim osiedlu linia tramwajowa jest dopiero planowana, a ono samo już znane jest ze słabej infrastruktury.

Vauban ma mocny program ekologiczny. Część domów jest pasywna, powszechną ozdobą dachów są kolektory słoneczne wspomagające ogrzewanie i podgrzewanie wody oraz panele fotowoltaiczne zamieniające energię słoneczną na prąd.

Zielone tylko z nazwy

Przykład Vauban pokazuje, że zielone eksperymenty urbanistyczne sprawdzają się na terenach stanowiących część większej aglomeracji. Vauban powstało w dawnej bazie wojskowej, a więc na terenach do rewitalizacji.

Trudniej o ekologiczny sukces tworzony od zera na pustkowiu. Padł projekt ekomiasteczek forsowany przez premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna, jak właśnie ogłosił brytyjski „The Architects Journal”. Planowano zbudować do 2020 roku dziesięć pasywnych miasteczek. Powstaną najwyżej dwa. Okazało się, że ekologiczny aspekt tego projektu jest mniej oczywisty niż aspekt marketingowy, m.in. z powodu samochodów. Miasteczka miały powstać na wsi, z dala od wszelkiej infrastruktury, co oznaczałoby, że ich mieszkańcy musieliby zużyć dużo benzyny, by dostać się do pracy czy szkoły. W Vauban, związanym z Freiburgiem linią miejskiej komunikacji, nie ma tego problemu.

Strona internetowa Vauban


Maja Mozga-Górecka
http://www.rp.pl/



ilosc komentarzy:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ - dnia 2019 - 08 - 25
     
   
lista pozostałych artykułów w dziale prasa
 
home
o nas
działania i opinie
miasto
rekreacja
biblioteka
warto wiedzieć
aktualności
prasa